sobota, 7 kwietnia 2012

Nirvana ~ Nevermind




Nirvanę każdy zna.

Chociażby z opowieści innych, tego zespołu nie da się przeoczyć. Nie tylko przez śmierć, jakże tragiczną, lidera, a dokonanie czegoś, co zmieniło muzykę- przejście grunge’u do tzw. mainstreamu. Minęło osiemnaście lat od dnia, w którym Kurt odebrał sobie życie. Z mojego sentymentu, z powstałego kultu piszę tę recenzję, jedną z wielu powstałych, biorąc pod uwagę, że płytę wydano dwadzieścia lat temu.

„Nevermind”- „Nieważne”, a tak ważne w świecie muzyki rockowej. Album, dzięki któremu wiele osób zgłębiło również inne grupy z gatunku. Album poruszający, ale i nie pogardzono by nim na imprezie. Zbiorowisko ponadczasowych hitów, przykładowo otwierające „Smells Like Teen Spirit”- to dziś hymn. Utwór, którego sam Cobain nienawidził, a miliony osób pokochało. Równe pięć minut wciągających dźwięków. Zaciekawiających. Jeden z tych tekstów, który przyprawia o zastanowienie w stylu „co autor miał na myśli?”.

“Come as You Are”, “Lithium”, “Polly” oraz zamykające “Something in the Way” są idealne do wieczornych rozmyślań, piękne, mimo że niepozorne. Wrażliwość na świat Kurta została obnażona.

"I'm so happy
Cause today I found my friends
They're in my head"- czyż po spontanicznym uśmiechu nie przychodzi chwila zastanowienia?

Wcześniej wspomniane”Smells Like Teen Spirit”, „Breed” „Territorial Pissings”, „Drain You”, “Lounge Act”, “Stay Away” i “On a Plain” aż buzują energią.

“Nevermind”- płyta do tańca i do różańca, jak to mawiają.

Ach. Żeby nie było, że zwracam uwagę jedynie na uroczego, zagubionego samobójcę.

Krist Novoselic i Dave Grohl również robią wrażenie. Partie basu przeszywają całe moje ciało, nie pozwalając się wyprzeć z pamięci. Perkusja wybija rytm mojego serca… Zresztą, sam Dave z najmniej rozpoznawalnego członka Nirvany, dziś stał się ikoną, a z Foo Fighters zdobył ważną pozycję na rynku, bez zbędnych skandali, za co należy się mu chwała. Krist łapał się polityki, ale nadal zajmuje się szarpaniem strun. I wszyscy są zadowoleni.




Mnie, jako fance Nirvany, ciężko jest ocenić jakikolwiek ich twór. Wiadome, że kieruję się odczuciami, pewnych wad nie zauważam, więc wystawiam 9/10.



/a.

8 komentarzy:

  1. Z okazji Wielkanocy chciałam ci życzyć wszystkiego najlepszego , jajka smacznego , mokrego dyngusa oraz miłych i radosnych chwil spędzonych z rodziną ;* Obserwuję i liczę na rewanż ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nirvana to juz klasyka :D
    obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. obserwuje :)

    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, obserwujemy. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń